Dzisiejsze info

37,4. Tyle wynosiła cena akcji General Mills, gdy wchodziłem w pozycję. Dziś, po publikacji wyników za IV kwartał roku fiskalnego 2026, rynek nagrodził tych, którzy uwierzyli – kurs wystrzelił o prawie 9%


Wyniki

General Mills opublikował dziś kwartalne wyniki, które przebiły oczekiwania analityków. EPS na poziomie 0,95 dolara przy konsensusie 0,82 dolara. Przychody sięgnęły 4,61 miliarda dolarów, również powyżej prognoz.

Tak, wiem, że spółka wykazała stratę operacyjną. Wynikała ona jednak z jednorazowych, niegotówkowych odpisów związanych z wartością firmy oraz planowaną sprzedażą brazylijskiego biznesu. To nie jest czerwona flaga – to sprzątanie portfela, które robią dobrze zarządzane firmy, by skupić się na tym, co naprawdę się liczy.


Rynek zaczyna widzieć to, co ja

Akcje General Mills były w tym roku pod presją – spadek o 25%. Ale dziś, po wynikach, rynek powiedział jasno: to był nadmierny pesymizm. Kurs wystrzelił o prawie 9%.

Tak, wytyczne na rok 2027 są ostrożne – organiczna sprzedaż w przedziale od -1,5% do +0,5%, EPS 3,00–3,20 dolara. Ale pamiętajmy – rok fiskalny 2026 przyniósł poprawę wolumenów bazowych, fundamenty się naprawiają.


Moja pozycja

Kupiłem przy 37,4. Dziś widzę, że rynek docenia to, co ja dostrzegłem wcześniej. General Mills to nie jest spółka, która umiera – to jest firma, która przechodzi transformację. 33 tysiące pracowników, dziesiątki ikonicznych marek, 3 miliardy dolarów oszczędności w perspektywie. I zarząd, który zamiast narzekać na otoczenie, dostosowuje strategię do realiów.

Trzymam. I dokładam.

Nie każdy dzień na giełdzie jest usłany różami. Ale kiedy widzisz, że firma, w którą wierzysz, robi dokładnie to, co obiecywała – rynek w końcu to dostrzega.

Dziś jest dobry dzień dla General Mills. I wierzę, że przed nami jeszcze wiele takich dni.


Spekulacja przeciwko Trumpowi

Gram pod wybory midterm i pod zmianę, która nadchodzi. Wszystkie znaki na niebie i ziemi wskazują, że Trump i Republikanie są w poważnych tarapatach przed listopadowymi wyborami. Jego notowania za gospodarkę spadły do najniższego poziomu, a aż 77% Amerykanów, w tym większość Republikanów, obwinia jego politykę za wzrost kosztów życia. Blue-collar white voters, czyli kluczowy elektorat Trumpa, po raz pierwszy poważnie wątpi w jego zarządzanie gospodarką. Analitycy polityczni już piszą wprost, że Trump “spisał na straty” wybory midterm, bo ceny gazu i żywności są zbyt wysokim obciążeniem politycznym.

I właśnie o to chodzi. Porażka Trumpa to dla konsumenta amerykańskiego światełko w tunelu. Wojna z Iranem wywołała szok energetyczny na skalę porównywalną z kryzysem naftowym lat 70, windując ceny paliw i żywności. Koszty utrzymania i ceny żywności są dziś tematem numer jeden w całym spektrum politycznym. Wyborcy są zmęczeni, sfrustrowani i chcą zmiany. A zmiana w Białym Domu i w Kongresie, która po przegranych przez Republikanów wyborach jest coraz bardziej realna, to zmiana klimatu gospodarczego – na bardziej przyjazny dla portfela przeciętnego Amerykanina.

A to z kolei rewelacyjna wiadomość dla General Mills. Gdy inflacja zacznie hamować, gdy ceny paliw pójdą w dół, a konsumenci odetchną z ulgą – sięgną po produkty, które znają i którym ufają. Po płatki Cheerios na śniadanie, po jogurt Yoplait, po karmę Blue Buffalo dla psa. General Mills ma marki, które są osadzone w codzienności Amerykanów. Gdy ta codzienność przestanie być walką o przetrwanie finansowe, one odżyją.

Dlatego nie sprzedaję. Dziś gramy pod wyniki. Jutro gramy pod odbicie konsumenta. A General Mills stoi w samym centrum tej historii.

gis na wykresie