Zarys transakcji
- Kupno 1: 10.06.2022 po ~58 USD
- Kupno 2: 07.03.2023 po ~58 USD (dokupienie)
- Sprzedaż: 25.10.2024 po ~108,5 USD
- Średnia cena: ~58 USD
- ROI: ~87% w ~2,5 roku
- CAGR: ~28% rocznie
Mój punkt wejścia
Micron to czysta gra pod cykl pamięci (DRAM/NAND). W 2022 roku sektor był w czarnej dupie – spadający popyt na komputery i smartfony, nadpodaż, ceny pamięci w dół, nastroje fatalne. Wiedziałem, że to nie koniec świata, tylko faza cyklu.
Pierwszy raz wszedłem w czerwcu 2022 – trochę za wcześnie, ale to świadoma decyzja. Drugi raz w marcu 2023, gdy nastroje były jeszcze gorsze, a kurs nie odbiegał znacząco od pierwszej ceny. Dzięki temu uśredniłem ryzyko i poprawiłem pozycję wyjściową.
Teza: rynek pamięci jest cykliczny. Boomy i krachy powtarzają się jak w zegarku. W dołkach wszyscy płaczą, w szczytach wszyscy kochają. Chciałem kupić płacz a sprzedać miłość.
Jak to się rozegrało
Rok 2023 był nudny, ale spokojny. Sektor stopniowo odbijał od dna. Prawdziwy przypływ przyszedł w 2024 – rynek półprzewodników ożył, do tego doszło AI, które podbiło zainteresowanie pamięcią i infrastrukturą. Sentymencie zmienił się z negatywnego na mocno pozytywny.
Kurs wystrzelił. Moje założenie o odbiciu cyklu sprawdziło się w punkt.
Decyzja o wyjściu
Sprzedałem w październiku 2024, bo wycena przestała być atrakcyjna. Po wzroście ~80–90% dalszy potencjał zrobił się ograniczony, a ryzyko korekty realne. W dodatku sentyment był już wyraźnie pozytywny, co oznaczało, że większość dobrych informacji została zdyskontowana.
Inwestycja miała być czysto cykliczna – nie strukturalna. Kupujesz na dołku, czekasz na odbicie, sprzedajesz przy normalizacji. Scenariusz wykonany, po co ryzykować dalej.
Co mi wyszło
- Wybór cyklu – pamięci mają w miarę powtarzalną dynamikę.
- Dwie transze zamiast jednej – uśredniło mi ryzyko timingowe.
- Cierpliwość – nie panikowałem w marcu 2023, gdy kurs był blisko dna.
- Wykorzystanie sentymentu – wszedłem, gdy wszyscy pluli na spółkę.
Gdzie mógłbym lepiej
- Częściowa realizacja zamiast całkowitego wyjścia – zawsze można zostawić jakąś resztkę na nieprzewidziane.
- Większy sizing w dołku – gdy miałem pewność, że cykl się odwraca, mogłem dołożyć agresywniej.
Wnioski
Półprzewodniki, zwłaszcza pamięci, to dziki zachód. DCA w dołkach działa, jeśli nie boisz się chwilowego bólu. Najważniejsze to nie zakochać się w spółce – kiedy cykl się kończy, wychodzisz, nawet jeśli wydaje się, że „jeszcze pójdzie”.
Kup dołek, sprzedaj odbicie. Proste, ale trzeba mieć spokój, żeby kupić, gdy wszyscy uciekają.
Update lipiec 2026
Aż nie wierzę, że ta niepozorna spółka stoi na czele obecnej hossy (może bańki) AI. Nie pomyślałbym, że tak może wystrzelić. Tamta stopa zwrotu mnie satysfakcjonowała obecnie pozycja byłaby większa o 1500%. Absurd nie do wyobrażenia.
Nie ma co rozpamiętywać - redukowałem wtedy ryzyko swojego portfela i zdecydowałem się całkowicie uciąc pozycję. Wzrost przychodów był niewspółmierny do wyceny. To jakie szaleństwo się obecnie dzieje na tej pozycji to nie mogę zrozumieć. W ten forward P/E nie ma co wierzyć jak hyperscalery już nie mają kasy…
Poniżej 2 wykresy pierwszy seksi w zakresie, który kupowałem. Kolejny w całym spektrum dzisiejszej wyceny. No cóż zobaczymy jak to się wszytsko skończy - podejrzewam, że kiepsko dla nieświadomych akcjonariuszy, którzy kupili >500.
